Content

środa, 2 lipca 2014

cyklista 06/2014


CHerwiec, jak sama nazwa wskazuje- miesiącem chilloutowania ;-)

i tak,

1. w dużej mierze- był to miesiąc objadania się truskawkami po uszy. jak bąk ;-)

2. z uwagi na koszulkę było zaprzyjaźnianie się z wodą, na poziomie basenu o poranku
( w końcu we wrześniu kogoś tutaj czeka zdobywanie sprawności harcerskich nad adriatykiem ;-)
aż skończyło się to- nabyciem drogą kupna - nowych kukurarów pływackich ;-)

3. czasowo udało mi się urządzić tylko jedną wycieczkę do kina: gwiazd naszych wina

4. i obowiązkowo - cyklicznie- wycieczkę do miasta praha.cz ;-)

5. przeglądając wyprzedaże książkowe- znalazłam wannsee (najlepsze jest to, że pokazałam tę książkę
małporzacie
, ona namówiła mnie do zakupu, a sama zamawiała później i dla niej już zabrakło.
stąd: moim obowiązkiem jest (w końcu) przeczytać tę książkę a następnie przekazać ją na jej ręce.
w efekcie- jestem w połowie, ale czytam wszystko inne...
oraz: jak coś ma listy w nazwie, ma dużą szansę mnie skusić: fabryczna wyprz, 10 pln.

6. oraz poza kategorią : 9 przeczytanych książek = 3354 strony

7. i obejrzanych 11 filmów

* * *
oraz news z ostatniej chwili- proroctwom stało się zadość, i zamiast nowej torebki
- w moim portfelu wylądował karnet na basen ;-))

2 komentarze :

Małgosia Maćkowiak says:
at: 3 lipca 2014 11:12 pisze...

Czytaj spokojnie. Nadal mam kolejkę :P

Verónica says:
at: 4 lipca 2014 12:44 pisze...

dzięki za łaskawość i wyrozumiałość ;-) <3

Prześlij komentarz

Blog Archive

O mnie

Moje zdjęcie
po prostu: blondynka. wierzy, że zihuatanejo istnieje naprawdę. wierny wyznawca moleskine'a.