Content

piątek, 26 września 2014

zawiera zawartość (vol. 01)


simplicite zapytała kiedyś, czy można być minimalistką z kolekcją torebek.
otóź- wydaje mi się, że można. ;-)
ja się za taką uważam/czuję/niepotrzebne skreślić.

po prostu do swojej #bagoholic kolekcji dokładam co jakiś czas- rzeczy, które przeszły ostrą
selekcję, i są "perełkami" w swojej kategorii.

to samo się tyczy innych kategorii.
nie, żebym od razu miała niewiadomo jak wysublimowany gust,
ale jeśli już na coś się decyduję- chciałabym, aby dany przedmiot miał dla mnie jakieś znaczenie,
żeby mi się z czymś konkretnym kojarzył, uzupełniał na przykład moje zainteresowania i pasja.
żeby ta obecność- też była jakimś znaczeniem, kolejnym elementem układanki, którą tworzę w swoim świecie.

na początek serii: jakże by inaczej- torebka.
ale jak widać pocztowa- z uwagi na niesamowitą sympatię do postcrossingu,
który ostatnio trochę odwiesiłam na kołku,
ale nadal uwielbiam otrzymywać pocztówki z drugiego końca świata. z każdego końca.
bo czy można odmówić szłonikowi z rpa, albo takiemu pięknemu streetview z tajwanu? ;-)

stąd: "musiałam" mieć taką listową torebkę ;-)
źródło: asos
styczeń 2013
cena: ok. 21 pln

life without a good bag is meaningless. :-)

2 komentarze :

Biurowa says:
at: 2 października 2014 09:04 pisze...

Słoń uroczy.. pamiętam, że namawiałaś mnie do postcrossingu, ale trudno mi się za to zabrać...

Mari says:
at: 17 października 2014 21:07 pisze...

Ale super :) Chciałabym, już ją widzę z moim czerwonym płaszczykiem i granatowymi spodniami.

Publikowanie komentarza

Blog Archive

O mnie

Moje zdjęcie
po prostu: blondynka. wierzy, że zihuatanejo istnieje naprawdę. wierny wyznawca moleskine'a.