Content

poniedziałek, 10 marca 2014

no to cyk



zainspirowana marilabo i jej miesięcznikiem
- najpierw pozazdrościłam jej podsumowań miesięcznych,
i stwierdziłam, że sama zacznę też zbierać i układać w jedną całość te wszystkie zdarzenia.
bo kiedyś przecież robiłam osobną listę książek przeczytanych, osobną dla obejrzanych filmów.

ostatnio- pozazdrościłam mari świetnej nazwy na te podsumowania: miesięcznika.

i stwierdziłam, że w sumie, też mogę sobie coś ciekawego wymyślić,
zamiast tego tak zwyczajnego hasła "podsumowanie miesiąca".

póki co: roboczo jest cyklista.
no to cyk. lista. cyk-liczna.
bo świat się kręci, ciągle do przodu ;-)

no to cyk, no to siup, do dna, do nabrania życia jak tchu.

* * *
oraz także w świetle rozmów z mari, zastanawiam się,
ile dojrzałam ( oraz czy w ogóle ;->) przez ten czas odkąd jest blog,
odkąd takim sposobem staram się uporządkować myśli w głowie.

2 komentarze :

Mari says:
at: 15 marca 2014 20:38 pisze...

Ojej! Miło mi. Cyk-cyk. Do następnego!

My Slow Nice Life says:
at: 19 marca 2014 12:29 pisze...

Super ta nazwa:) Pogratulować wyczucia języka wypada:)

Publikowanie komentarza

Blog Archive

O mnie

Moje zdjęcie
po prostu: blondynka. wierzy, że zihuatanejo istnieje naprawdę. wierny wyznawca moleskine'a.