Content

poniedziałek, 9 maja 2011

a niektórzy



a niektórzy odchodząc zostawiają po sobie tyle miejsca,
że nie sposób jej niczym innym zapełnić,
i zawsze będzie widać, że to krzesło jest puste,
że nikt nie jest w stanie tego miejsca zająć.

a tymczasem: przede mną: tydzień spotkań.
tydzień wyjazdów, podróży- i znowu spotkań.

z jednej strony: nie mogę się doczekać,
niecierpliwie wyczekuję tych chwil, i dreszczyk emocji mnie nie opuszcza,
oraz motyle.

a przede mną tydzień spotkań i rozmów,
rozmów bez żadnych osłon, bez żadnych wykrętów i ucieczek.
aż nie wiem jak to przeżyję.
bo odzwyczaiłam się ostatnio - nawet od zwykłej obecności

* * *
i nadal pamiętam.
i tęsknić nieprędko przestanę.
za dużo nagle się w moim świecie rzeczy powiązanych znalazło

1 komentarze :

Beata says:
at: 9 maja 2011 21:40 pisze...

hm...zawsze sie można z rozmowy wykręcić, zawahać, spojrzeniem zatrzymać i puścić

Publikowanie komentarza

Blog Archive

O mnie

Moje zdjęcie
po prostu: blondynka. wierzy, że zihuatanejo istnieje naprawdę. wierny wyznawca moleskine'a.