Content

wtorek, 14 września 2010

time of changes. zen.

za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś,
niż tego, co zrobiłeś. więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań...
..złap w żagle pomyślne wiatry. podróżuj, śnij, odkrywaj.

mark twain


* * *

w ostatnim czasie dopadło mnie znowu zapalenie ucha,
tak, że odechciewało mi się wszystkiego.
przerażało mnie nawet myślenie, że wypadałoby choćby zacząć pakować książki przed przeprowadzką.
przyznaję, w pierwszej chwili- na tę przeprowadzkową zmianę zareagowałam gromkim hurra,
po czym mi przeszło.
co zadziwiające- łatwiej mi było jakoś się ogarnąć i zebrać do przeprowadzki,
gdy miałam więcej rzeczy, więcej książek...
bo wtedy skrzykiwało się parę osób, robiło małą rewolucję, i już.
tym razem, przy tak ograniczonym stanie posiadania- widzę, że całość pakowania należy do mnie.
no i to- w połączeniu z uchem- przerastało mnie niezmiernie.

doszłam też do etapu, że stwierdziłam, że chyba wyrosłam z postawy:
na złość mamie odmrożę sobie uszy.
i przy drugim zapaleniu ucha w tym roku- już teraz zaczęłam nosić czapkę.
( w moim przekonaniu w miarę gustowną, w której jeszcze jako tako wyglądam...
ale co mi tam, wolę już nawet wyglądać źle, a mieć spokój z uszami)

poza tym dużo się dzieje w kwestiach prywatnych.
znaczy to jest tak- że z jednej strony dzieje się dużo, z innych wręcz przeciwnie.
jeszcze pół roku temu, pewne perspektywy wyglądały zupełnie inaczej-
i chwilami nawet wręcz zachęcająco,
obecnie sobie myślę, że jakże mogłam widzieć w nich cokolwiek tak zachęcającego.

jak zwykle wydarzyło się też trochę rzeczy, które postawiły mnie na głowie.
mój świat, moje pomysły i moje wyobrażenia.
i myślę sobie, że do pewnych rzeczy nigdy nie nabiorę dystansu.
mimo wszystko zawsze będzie mnie dziwić, że pewne rzeczy, pewne osoby- zawodzą.
myślę sobie, że to przecież jest tak, że czasem zawodzę ja.

i teraz myślę sobie, że nawet takie zadziwienia są w życiu potrzebne.
nawet zawody.
potrzebna jest czasem taka równowaga, taka, gdy ślepa temida dzieli los.

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Blog Archive

O mnie

Moje zdjęcie
po prostu: blondynka. wierzy, że zihuatanejo istnieje naprawdę. wierny wyznawca moleskine'a.