Content

sobota, 20 lutego 2010

epatuję

dla odmiany nie epatuję moleskinem,
ale ale zeszytem do hiszpańskiego.

teraz, po namyśle, dochodzę do wniosku, że nierozważnie wybrałam pewne książki,
które aczkolwiek chcę mieć,
zaliczają się do pewnego mojego kanonu.

teraz, po namyśle, zwłaszcza mając zeszyt do hiszpańskiego zamarzył mi się neruda cyrylicą.
ot co.

*
secretamente, entre la sombra y el alma...
*
secretly, between the shadow and the soul...
*
heimlich, im Finstern der Seele...
*
w tajemnicy, pomiędzy cieniem a duszą...
*
secrètement, entre l'ombre et l'âme
*
тайно, между тенью и душой...
*
...سرا بين الظل في النفوس

6 komentarze :

slawkas says:
at: 20 lutego 2010 12:03 pisze...

Przed długi czas nazwisko Pablo Nerudy pobrzmiewało w PRL-owskim radiu i telewicji. Jak zawsze w propagandzie, mało kto wiedział o co chodzi, liczyło się tylko hasło. Brzmiało zresztą oryginalnie dla nas, na równi z nazwiskiem szansonistki Conchity Bautisty i do tej pory mam te nazwiska wyryte w pamięci. Wierzę, że Neruda znaczy więcej niż Bautista, ale szczerzwe mówiąc, tak samo oboje traktuję - poglądy Nerudy w pełni odpowiadały reżiomowym propagandystom :(

Verónica says:
at: 20 lutego 2010 13:03 pisze...

hm, naprawdę nie pamiętam co pobrzmiewało w prlowskiej tv czy radiu.

i szczerze mówiąc nie wiem jakie poglądy miał neruda, ale pięknie pisał...
i w jego poezji póki co nic strasznego nie znalazłam.

slawkas says:
at: 20 lutego 2010 15:34 pisze...

Zebrało mi się na wspomnienia. Neruda był zagorzałym komunistą. Wiem, że jego pisanie jest dobre, zwłaszcza wiersze miłosne i erotyki. Patrzę jednak na to z drugiej strony. Rzadko w czyimś pisaniu znajdziemy rzeczy, o których jednoznacznie można powiedzieć, że to jest złe a tamto napisane ze złą wolą. Ale jeśli spojrzeć na życie twórcy, co stoi u podstaw jego pisania i jakie konsekwencje nosi jego postawa, to nie można krytykom odmówić prawa do pewnej rezerwy.

Verónica says:
at: 20 lutego 2010 15:52 pisze...

@slawkas
a tego to nie wiedziałam, bo nerudę znam tylko jako poetę.

zgadzam się, że życiowa postawa wpływa na twórczość,
i czasem udaje mi się cenić kogoś za twórczość - nie wiedząc o jego postawie,
czasem postawa przesłania wszystko inne i wtedy nawet nie interesuje mnie twórczość,
a czasem cenię twórczość, coś co powstało pomimo postawy autora, albo nawet jej na przekór.

slawkas says:
at: 20 lutego 2010 17:43 pisze...

Que bueno

O, Niedobra, już na pewno znalazłaś list, już płakałaś ze złości,
już naubliżałaś pamięci mojej matki,
nazywając ją podłą suką i matką psich synów,
już na pewno piłaś sama, w samotności, wieczorną herbatę
patrząc na moje stare buty, opustoszałe na zawsze,

Verónica says:
at: 20 lutego 2010 20:17 pisze...

@slawkas, o tego nie znałam.
ale chyba to się mieści w licencia poetica :-)

a ja- nerudę lubię za sonety...

Publikowanie komentarza

Blog Archive

O mnie

Moje zdjęcie
po prostu: blondynka. wierzy, że zihuatanejo istnieje naprawdę. wierny wyznawca moleskine'a.