Content

poniedziałek, 14 września 2009

sikajmy, do jasnej! ;-)

komentarze do tej kampanii mnożą się i mnożą.
mnożą się też głosy oburzenia obrońców czystości, chlujności i nie wiadomo czego jeszcze.

reklama sama w sobie świetna ;-)
chociaż kampanii jako takiej nie zamierzam komentować, mimo, że swoje zdanie mam.
a co!

* * *
p.s.
zapobiegaczwo powiem:
że bardziej brzydliwe wg mnie jest dłubanie w nosie, czy smarkanie w rękaw.
o incydentach czeskich nie opowiem.

6 komentarze :

Cichy says:
at: 14 września 2009 10:08 pisze...

O, o tej reklamie mówiłem, gdy pisałem u siebie o fajnych reklamach brazylijskich. Nadal sikanie mnie nie przekonuje (po prysznicem oczywiście), ale reklama przednia!

szpiegowsky says:
at: 14 września 2009 10:18 pisze...

cichy, wiem, że o tej mówiłeś :-)

pomyśl, czy to naprawdę takie straszne?

jak dla mnie- jak już wspomniałam-są rzeczy bardziej niechlujne, ale to tylko moje imho :-)

Cichy says:
at: 14 września 2009 12:14 pisze...

O, nowy szablon:)

To nie chodzi o niechlujstwo ani o to, że są rzeczy "bardziej". Pewnie, straszne to nie jest. A jak widać - i ekologiczne... Ale jakoś tak niereformowalny jestem. Trudno:)

szpiegowsky says:
at: 14 września 2009 12:36 pisze...

a urozmaicam sobie życie blogowe nowymi szablonami ;-)

cichy- na wszystko potrzeba czasu :-p
kiedyś wydawało się totalnie abstrakcyjne, że będziemy segregować śmieci.

Beata says:
at: 14 września 2009 20:51 pisze...

Lepiej pod prysznic niż do wanny, czy basenu:)
ale kampania na ten temat?

mnie też bardziej brzydza smarki na rękawie, albo kulki, ble!

szpiegowsky says:
at: 14 września 2009 21:44 pisze...

kampania na temat: oszczędzajmy wodę :-)
lepiej siku pod prysznic, niż ze spłukiwaniem:-)

no, kiedyś spotkałam kolesia, który miał taki katar, że w rękaw już nos wycierał,
ale chusteczek ode mnie nie wziął ;-)

Publikowanie komentarza

Blog Archive

O mnie

Moje zdjęcie
po prostu: blondynka. wierzy, że zihuatanejo istnieje naprawdę. wierny wyznawca moleskine'a.