Content

wtorek, 12 lutego 2019

czaromagicznie



zasadniczo - nie jestem nadmierną fanką case'ów na telefon.
do poprzedniego telefonu miałam kupiony słownie jeden case, którego nie użyłam ani razu i go najzwyczajniej w świecie komuś oddałam.
(przyznaję, kupiłam tamten case pod wpływem impulsu - z uwagi na dizajn, bo bardzo mi przypominał pewien styl artystyczny, który bardzo lubię.)

no ale, wracając do rzeczy: nie oznacza to, że obecnie mam niewiadomo ile etui ;-)
ten- na załączonym obrazku- to trochę taki #wspomnieńczar.

ciekawa jestem, czy też macie jakieś tematy/sprawy, które zadziwiają was od lat?

ja pamiętam, że dziecięciem będąc- bardzo mnie zaskoczyło, że moja ciocia ( rodowita niemka ;-) umie grać w domino,
wie o co kaman np. z układaniem kostek domina, tak, by potem jednym dotknięciem palca je przewrócić, aby ułożyły się
w jakiś wzór.
i długo było dla mnie zaskoczeniem to, że ona słyszy jak ja np. hałasuję: bo dla mnie było oczywiste, że hałasuję po polsku, więc nie ma prawa tego słyszeć/rozumieć ;-)

inną rzeczą- która jest dla mnie nieodmiennie czaromagiczna to zaćmienie księżyca.
do dzisiaj pamiętam- jak miałam jakieś 5-6 lat, pewnym zimowym wieczorem zostaliśmy zabrani za miasto, żeby światła bloków itd, nie przesłaniały nam widoku.
i mimo tego, że potem uczyłam się pilnie geografii, że wiedzę teoretyczną mam, że nieobce jest mi także rozpraszanie rayleigha, czy wiatry pampero, to jednak nadal: za każdym razem jak sobie pomyślę o zaćmieniu księżyca, to jest we mnie to zadziwnie, że to jest takie czaromagiczne zjawisko.
i znowu mam 5 lat i znowu nie wiem, jak to się dzieje, że wiem, że stoję na ziemi- a jednocześnie widzę, że ta ziemia przesłania księżyc.

z czasem wyrosłam z wielu innych zadziwień, a z tego, mimo posiadanej w głowie wiedzy teoretycznej- nie chcę wyrosnąć.

ciągle przyklejam sobie do sufitu fluorescencyjne gwiazdki ;)
a teraz- żeby mieć ciągle taki przyczynek do pamięci, żeby nadal się światem zadziwiać jest ten case.
i tym sposobem- zadziwienia noszę złożone na cztery w kieszeni wewnętrznej.

1 komentarze :

Biurowa says:
at: 12 lutego 2019 18:22 pisze...

Pamiętam swego czasu zaćmienie Słońca oglądane przez maskę spawalniczą :)
Następne bodaj za jakieś 70 lat, czyli nie dożyję...

Prześlij komentarz

Blog Archive

O mnie

Moje zdjęcie
po prostu: blondynka. wierzy, że zihuatanejo istnieje naprawdę. wierny wyznawca moleskine'a.