Content

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

słowa to są rzeczy

słowa to są rzeczy niewidzialne...

od lat- największe znaczenie dla mnie mają słowa.

a za najbardziej magiczne uważam słowa napisane.
i te niewypowiedziane.

stąd też- nauczyłam się swego czasu migać. do dzisiaj mam wrażenie,
że więcej umiem powiedzieć migając, niż mówiąc.
bo przy miganiu liczy się wszystko- każdy błysk w oku, przelotny uśmiech,
pewniejszy ruch ręki.

stąd też- bardzo lubię pisać listy. papierowe.
naklejać znaczki, i wysyłać je w podróż poprzez czas i przestrzeń.

stąd też: w ostatnich dniach wpisałam się do akcji postcrossing- gdzie pocztówki przemierzają świat.

myślę sobie, że to też jest lekcja dla mnie.
bo tutaj nie ma miejsca na wielostronicowe rozważania.
jest miejsce na kilkanaście słów, kilka zdań.
na gest ku pokrzepieniu, na gest otwartości wobec drugiej osoby
- że choć jest gdzieś daleko, że choć pewnie ten kontakt będzie tylko jednorazowy,
to nadal pozostaje gestem ważnym.

myślę sobie, że to jest dobry sposób na nauczenie się przekazywania myśli,
dzielenia się różnościami, uczenia się otwartości wobec innych.
małymi kroczkami.

* * *
chociaż moje pocztówki mają do pokonania praktycznie pół świata ;-)
to dla mnie samo napisanie tych kilku słów
- jest małym krokiem w stronę otwartości.
pocztówkowy świecie- przybywam!

2 komentarze :

Karolina Dulnik says:
at: 30 sierpnia 2010 20:52 pisze...

Myślę, że to miejsce Ci się spodoba, o ile go jeszcze nie znasz :)
http://www.postsecret.com/

Ola says:
at: 31 sierpnia 2010 11:29 pisze...

ja się zapisałam, bo ciekawi mnie jak to jest wyciągnąć ze skrzynki pocztówkę z drugiego końca świata napisaną przez zupełnie obcą osobę :) I też trochę, żeby się otworzyć, chociażby na szerokość drzwiczek od skrzynki...

Publikowanie komentarza

Blog Archive

O mnie

Moje zdjęcie
po prostu: blondynka. wierzy, że zihuatanejo istnieje naprawdę. wierny wyznawca moleskine'a.