Content

piątek, 13 listopada 2009

świnia!


ha!
i ja mogę wstawić obrazek o świńskiej grypie z biednym prosiakiem ;-)

chociaż kojarzy mi się to z pewną historią sprzed lat.
taką prawie legendą z szynastego fieku :-)

byłyśmy kiedyś z iwoną nad morzem- z okazji dnia dziecka :-)
iwona zabrała podówczas aktualną zuzę- czyli koszatkę.
nad tym morzem została zaczepiona przez niemców z zapytaniem
- a cóż to za zwierzątko.
zważywszy, że za bardzo żadna z nas nie wiedziała jak jest koszatka po niemiecku,
sprzedałyśmy tekst, że to jest ni mniej ni więcej jak wasser schwine...
a koszata w wersji de- to po prostu: die Strauchratten

5 komentarze :

Beata says:
at: 13 listopada 2009 17:52 pisze...

Ha! Ha! cudne!
a koszatka sie nie obraziła?

szpiegowsky says:
at: 13 listopada 2009 18:39 pisze...

koszata?
nie, skąd ;-)

Beata says:
at: 13 listopada 2009 20:18 pisze...

całe szczęśćie, bo to wrażliwe zwierzę:)

szpiegowsky says:
at: 13 listopada 2009 20:59 pisze...

a wiesz, w trosce o komfort i takie tam koszaty
- na ten nadmorski wyjazd miała zakupiony specjalny koszato-fauna-box ;-)
więc nie mogła nie wiadomo jak marudzić :-)

Beata says:
at: 14 listopada 2009 11:08 pisze...

szeleczki do spacerków też rozumiem specjalne:)

Publikowanie komentarza

Blog Archive

O mnie

Moje zdjęcie
po prostu: blondynka. wierzy, że zihuatanejo istnieje naprawdę. wierny wyznawca moleskine'a.