Content

czwartek, 8 stycznia 2015

wagon uznania


a dzisiaj trochę rozjaśniam blogaska ( oraz przepędzam różne troski z głowy),
na rzecz pozytywnej strzały od myslownicelife ;-)

takie chwile można czcić tylko wagonem uznania i tulipanami.

a poniżej odpowiedzi na pytania ;-)

1. jeśli śniadanko, to słodko czy wytrawnie?
generalnie rzadko jadam śniadania, a poza tym nie przepadam za słodkimi bułkami.
no, chyba, żeby uznać, że joburt jest "na słodko".

2. a kolacja? przed telewizorkiem czy przy muzyce? tylko szczerze!:)))
niezmiennie jestem dzieckiem bez telewizora ;-)
stąd kolacje najczęściej przy książce, albo przy jakimś filmie.
chociaż chyba jednak jestem facetem, bo gdybym kupowała prasówkę- to i śniadania i kolację jadłabym przy gazecie ;-)

3. obiadki "na mieście" czy slow food w domowym zaciszu? a może jakaś trzecia opcja?
bardzo lubię gotować, więc najczęściej jest slow gotowanie.
sporadycznie zdarza mi się jadać "na mieście", chociaż mam kilka miejscówek, które lubię, jest też kilka miejsc, które chciałabym przetestować.
czasem zdarza się, że dopada mnie totalny leniwiec i wtedy wydzwaniam pana od pizzy z dostawą do domu :-)

4. czy mieszkasz ze zwierzętami? jeśli tak, to z jakimi?
nie, obecnie nasz dom jest zwierzęto-free.
kiedyś to były zeberki a potem fretki. obecnie na nowo przymierzam się do wyboru jakiegoś futrzaka.

5. jaki jest twój ulubiony styl w muzyce?
hm, bardzo lubię klasykę, kolejne na mojej liście są chorały.
często w moich słuchawkach przebrzmiewa muzyka filmowa ( z przeróżnych filmów).
ale generalnie jestem chyba rockendrolową dziewczyną.

6. wakacje nad morzem, w górach czy też gdzieś pośrodku?
najlepsiejsze wakacje na świecie - to te spędzone na spływach kajakowych.
poza tym dla mnie nie ma różnicy- może być morze, mogą być góry.
aczkolwiek- gdziekolwiek jadę to pakuję do walizki okularki pływackie.

7. wypoczynek w mieście czy z dala od cywilizacji?
mam słabość do pragi, i przynajmniej raz do roku muszę tam być i eksplorować miejską dżunglę.
a poza pragą- miejsce dla mnie nie ma znaczenia.
równie dobrze mogę się bujać na hamaku w ogrodzie z widokiem na las,
i wtedy nic więcej nie jest mi do szczęścia potrzebne.

8. czy sądzisz, że slow life to utopia, czy sprawa jak najbardziej życiowo realna?
slow life jest jak najbardziej realny, o ile nie będziemy się skupiać na wyznaczaniu granic - w stylu 100things itp. każdemu według jego potrzeb, i każdy może "zwolnić" tempo.

9. czy zdarza ci się czytać poezję?
oczywiście, że tak!
nawet tak się złożyło, że dzisiaj zamówiłam sobie tomik poezji, nad którym długo się zastanawiałam.

10. co wg ciebie jest najważniejsze w relacji rodzic-dziecko?
podchodzenie do dziecka z szacunkiem. oraz rozmowa.

11. czy mogłabyś/mógłbyś podać jedną najistotniejszą wartość, którą kierujesz się w życiu?
hm, myślę, że jest kilka zasad, którymi staram się kierować.
a chyba najważniejsza z nich- to może nieco zbyt wyidealizowana i nadmiernie poetycka, to "ex omni me",
prosto z wiersza gałczyńskiego- że zawsze warto.

4 komentarze :

Biurowa says:
at: 9 stycznia 2015 11:06 pisze...

HM, o frretkach wiem, ale zeberki? co to?

Verónica says:
at: 9 stycznia 2015 12:12 pisze...

prosz. zeberkowo wielkie link
(bo wołaliśmy na nie żeberka ;-) )

Biurowa says:
at: 9 stycznia 2015 16:37 pisze...

ok kojarzyłąm tylko fretki :)

My Slow Nice Life says:
at: 10 stycznia 2015 15:22 pisze...

Baaardzo dziękuję! Cudnie i zwięźle, też bym chciała tak umieć:) Też miałam zapytać o zeberki, ale nie muszę już:)
Mamy chyba wiele wspólnego. Ściskam serdecznie!

Publikowanie komentarza

Blog Archive

O mnie

Moje zdjęcie
po prostu: blondynka. wierzy, że zihuatanejo istnieje naprawdę. wierny wyznawca moleskine'a.