Content

poniedziałek, 9 lutego 2009

the reader



jedna z bardziej przejmujących książek, które ostatnio przeczytałam.

właściwie sięgnęłam po nią- z uwagi na film.
który teraz zdecydowanie będę musiała obejrzeć.
chociaż nie wiem, czy da się historię michaela i hanny tak ubrać w obrazy,
tak jak została ubrana w słowa.

zastanawiam się- jak często michael
zadawał sobie pytanie, czy historia potoczyłaby się inaczej
gdyby napisał do hanny list.

czasem najtrudniejsze jest bowiem takie życie
z myślą, że coś można było zrobić więcej.

0 komentarze :

Publikowanie komentarza

Blog Archive

O mnie

Moje zdjęcie
po prostu: blondynka. wierzy, że zihuatanejo istnieje naprawdę. wierny wyznawca moleskine'a.