Content

wtorek, 3 lipca 2007

droga...


to moja ulubiona scena z filmu " kto nigdy nie żył",
kiedy marta pyta jana:
- co pomyślałeś o swoim bogu, kiedy dowiedziałeś się, że jesteś chory.

a jan odpowiada:
- pomyślałem, że ma dla mnie inny plan...

* * *
w dniu, kiedy kościół obchodzi wspomnienie tomasza apostoła,
w sposób szczególny zastanawiam się nad tym,
kim jestem,
czy też tak jak tomasz chciałabym włożyć palec do boku chrystusa,
żeby wiedzieć, żeby sprawdzić czy jest prawdziwy...
nie wiem czy w obliczu takiej prawdy o zmartwychwstaniu
umiałabym się ukorzyć, pochylić głowę,
i w pokorze zawołać- pan mój i bóg mój.

zastanawiam się,
jaki plan jest przewidziany dla mnie,
czy mogę jakoś odkryć chociaż rąbek tej tajemnicy życia,
tego życia, które jest jeszcze przede mną.

czy może bliżej mi jednak do wiary marty...

weronka tomasza niewierna...

1 komentarze :

Anna Sornek says:
at: 23 września 2011 09:27 pisze...

"zastanawiam się,
jaki plan jest przewidziany dla mnie,
czy mogę jakoś odkryć chociaż rąbek tej tajemnicy życia,
tego życia, które jest jeszcze przede mną."

Bóg z pewnością ma dla Ciebie plan i bądź pewna, że we właściwym czasie się o nim dowiesz. Skoro mamy iść Bożą drogą, to musimy ją znać :) Czasem jest to trudne i nieraz mamy wątpliwości, czy coś, co nas spotyka, jest Bożym planem dla nas czy nie. Ludzie dbający o swoją relację z Bogiem wiedzą, jak to rozpoznać. Codzienna modlitwa i czytanie Bożego Słowa na pewno pomagają. Sama nieraz się o tym przekonałam :)
A tak w ogóle fajny blog. Zaglądam od jakiegoś czasu i będę zaglądać regularnie :) Pozdrawiam

Publikowanie komentarza

Blog Archive

O mnie

Moje zdjęcie
po prostu: blondynka. wierzy, że zihuatanejo istnieje naprawdę. wierny wyznawca moleskine'a.